Siema!
Mego przepraszam za te dwa dni zwłoki, ale wczoraj wróciłam do domu, a tam gdzie byłam nie miałam neta. Naprawdę przepraszam. Miałam zamiar opisać wszystkie moje hobby po kolei, ale byście się zanudzili. Dzisiaj napiszę o mojej koleżanki cudnym blogu. Pisze na dwóch, ale na nowego ma większą wenę. Na tym blogu opisuje bardzo ciekawe życie pewnej mieszkanki Los Angeles, która się przeprowadziła. Nie będę więcej o nim pisać, bo to trzeba przeczytać jest boski. Zachęcam do czytania. http://nadzwyczajnezyciekaitlyn.blogspot.com/ .Dzisiejszy post będzie inny niż poprzedni, bo nie będzie podzielony na kategorie. Dziś po prostu napiszę o sobie. Jestem totalnie inna niż wszyscy. Może po prostu nikogo nie udaję jestem sobą i tyle. Po co być kimś kim tak naprawdę się nie jest? Dlatego każdy powinien być sobą. Ja nie do końca umiem powiedzieć komuś prosto w twarz co o niej myślę. No potrafię niektórym to wygarnąć, ale są osoby, którym nie umiem tego powiedzieć. Są chwile kiedy moje nogi są jak z waty, choć zazwyczaj stoję wyprostowana i patrzę prosto przed siebie i nie myślę o tym co koś pomyśli. Stoję na twardym gruncie nie wzruszona. Co nie oznacza, że jestem bez serca. Potrafię się wzruszyć, ale nie bez powodu, przez co kuzynka mówi, że jestem bezduszna. No, ale trudno.
Chcę prowadzić tego bloga, żeby w końcu coś doprowadziła do końca. Bo z tym u mnie ciężko. Więc się postaram, ale nic nie obiecuję. Osoba, która ma w posiadaniu tego bloga powyżej będzie się na mnie tak odrobinkę zła, ale liczę się z tym. Jestem taka jak każdy w moim wieku, może trochę dziwniejsza. . . Zawsze uważałam, że trzeba biec przez życie, a nie stać w miejscu. Taka jest moja opinia, choć moja koleżanka podcięła mi skrzydła takim tekstem: "Tak, ale kiedyś się potkniesz i upadniesz." Wiem, że to ryzykowne ciągle biec, ale ja nie wyobrażam sobie żeby moje życie miało wyglądać inaczej.
Przepis
I na zakończenie przepis na placki z jabłkami.
Składniki:
- szklanka mąki
- pół szklanki mleka
- 1 jajko
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 całe jabłko
- olej na rozgrzaną patelnię
- cukier puder do posypania placków
Smaczenego!
Nigdy nie zakładaj maski, bo i tak się wyda kim jesteś!
Nominuję Cię do Liebster Award: http://oczami-zwyklej-nastolatki.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html
OdpowiedzUsuńCzyśbyś się zniechęciła do prowadzenia bloga? Nie przejmuj się że ludzie nie komentują, tacy już są. Większość tylko wchodzi ogląda obrazki, wiem coś o tym :)
OdpowiedzUsuńmyślę że skorzystam z przepisu :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie http://wszystkoczegozapragniesz.blogspot.com/ Dopiero zaczynamy prowadzić bloga z kuzynem :)
fajny przepis i blog też spoko . zapraszam do mnie http://never-give-up-people.blogspot.com/ . pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńSuper blog! Nie przestawaj pisać ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam też do mnie http://ciastecko.blogspot.com/
Świetnie piszesz! Nie zniechęcaj się! Z przepisu pewnie skorzystam i masz rację nie warto nikogo udawać:) A przy okazji zapraszam do siebie http://my-highway-to-heaven.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńFajny blog, bardzo mi się podoba. Obserwuje i zapraszam do mnie http://karolina-world.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń